Dziś część III poradnika pod tytułem:
"Skóra licowa i tłuszcz obuwniczy - związek doskonały na lata”

Witamy w krótkim poradniku dotyczącym podstawowych zasad pielęgnacji obuwia wykonanego ze skóry licowej.
Jeśli któraś z zasad pielęgnacji wydaje się Państwu niezrozumiała, prosimy o kontakt mailowy pod adresem dakoma@dakoma.com.pl,  postaramy się opisać ją szczegółowo.

 

Dla kogo przeznaczona jest ta informacja i od czego zacząć.
Jest taki moment w życiu nabywcy obuwia, gdy poza powierzchownym czyszczeniem zaczyna zastanawiać się, jak zabezpieczyć swoje ulubione buty, bądź jak nadać im nieco więcej blasku. Dziś kilka informacji o skórze licowej, bardzo wdzięcznym materiale, z którego dobry szewc lub firma z obuwnicza, potrafią stowrzyć rzecz na wiele lat.

 

Czym jest skóra licowa?

Skóry licowa to odpowiednio wyprawiona wierzchnia warstwa skóry zwierzęcej:

  • bydlęcej – najczęściej spotykanej

  • cielęcej, jagnięcej, koziej – skóra delikatna

  • skóry z grzbietów końskich „cordovan” - najrzadziej spotykana, najdroższa, najwytrzymalsza, często materiał róweniż na podeszwy

Licowanie skóry ma na celu podniesienia walorów estetycznych powierzchni, również podniesienie odporności na zabrudzenia i wilgoć. Sam proces licowania polega na obróbce mechanicznej oraz pokryciu skóry odpowiednimi woskami (bądź innymi substancjami chemicznymi), nakładanymi w celu uzyskania pożądanej struktury i właściwości.

Efektem tych działań jest uzyskania skóry wyjątkowo trwałej, elastycznej oraz odpornej na działanie wilgoci.

 

Wstęp:

W aktualnej III części naszych porad skupimy się na sposobach zabezpieczania przed wpływem środowiska i niwelowania degenerującego wpływu czasu, na obuwie wykonane ze szlachetnej skóry licowej.
Pamiętajmy, skóra licowa to najczęściej najwyższa półka spośród skór *1) i dlatego wymaga stałej troski, aby mogła służyć nam przez lata.

 

Sedno:

Wracając do tytułowego związku na lata...

Naturalna skóra licowa, z biegiem czasu traci swoje właściwości a proces naturalnego starzenia się, jest procesem nieuniknionym. Słońce, wiatr, wszystkie zaliczone kałuże pozbawiają naszą skórę elastyczności, czego efektem staje się podatność na pękanie i oczywiście kiepski wygląd.

Proces ten możemy w skrócie określić jako wysychanie skóry naturalnej.GREASE FOR SHOES

 

Podsumowując, efektem upływu czasu i warunków użytkowania, na powierzchni skóry i w jej wnętrzu następują zmiany, pojawiają się zimowe brzydkie wykwity z soli drogowej, letnie smugi głęboko osadzonego kurzu i niedosuszonej wilgoci. Musimy poświęcać coraz więcej czasu na czyszczenie i pastowanie obuwia, a efekty nieuchronnie przyćmiewa brzydki ślad załamania...

 

Zawsze lepiej zapobiegać, niż leczyć.TŁUSZCZ COCCINE SPORT

To stara zasada, w przypadku skóry licowej, zapobiegać oznacza nakładać preparaty ochronne: "TŁUSZCZ DO OBUWIA" lub tłuszcz "GREASY SHOE / COCCINE SPORT", jeszcze przed wysuszeniem i wystąpieniem pierwszych głębokich pęknięć.

 

Jak (od)budować elastyczność i inne cechy skóry nowego buta.

Najlepszym sposobem, jest wielokrotne nałożenie tłuszczu obuwniczego.

Nasza skóra będzie go chłonąć aż do momentu, w którym okaże się że już jest go dość w jej wnętrzu.

Proces aplikacji i delikatnego wcierania powinien przebiegać na obuwiu:

  • ABSOLUTNIE suchym (powolne, spokojne suszenie, polecamy PRAWIDŁA DREWNIANE)LEATHER CLEANER

  • ABSOLUTNIE czystym (czyszczenie preparatem LEATHER CLEANER)

  • w temperaturze pokojowej, nie przyspieszmy wchłaniania poprzez podgrzewanie buta

  • jedynym elementem rozgrzewającym jest delikatne wcieranie

  • aplikację prowadzimy jednokrotnie – buty codzienne, „miejskie”, od których nie wymagamy właściwości terenowych

  • lub 2-3 razy w godzinnych odstępach, aż obuwie przestanie chłonąć tłuszcz – buty do przełajów, buty górskie, buty trekingowe...

  • jeśli nasza podeszwa jest skórzana - aplikujemy tłuszcz również na podeszwę

  • jeśli but ma szycia, zdecydowanie aplikujemy tłuszcz na szycia

  • nakładamy również na wszelkie krawędzie i łączenia

  • nie nakładamy grubej warstwy tłuszczu (podobnie jak innych preparatów), znacznie lepiej działa wielokrotne nakładanie cienkiej warstwy

Dzięki takiemu zabiegowi, przywracamy „naturalną elastyczność”, zdecydowanie podnosimy wodoodporność naszych butów ale może przede wszystkim, ułatwiamy sobie codzienne dbanie o kulturalny wygląd naszego obuwia.

Tuż po takiej aplikacji, szczotka z końskim włosiem wystarczy do nadania butom pięknego wyglądu.

W kolejnych tygodniach znacznie łatwiej i szybciej przebiegnie czyszczenia obuwia pastą SHOE WAXWosk&Żywica – but nie będzie tak wchłaniać pasty, szybciej uzyskamy błysk polerowanej powierzchni.

 

Czy warto kupić TŁUSZCZ DO OBUWIA i poświęcić czas na jego aplikację?

Oczywiście! Nasi dziadkowie poprzez odpowiednią dbałość o swoje skórzane obuwie, mogli użytkować je przez wiele lat. Zapytajcie starszych osób.

Na chwilę obecną obuwie posiada zupełnie inną wartość relatywną, niemniej zadbane i wygodne obuwie, jest dla nas ozdobą i wyznacznikiem troski o własne zdrowie.

 

- - -

 

Poniżej wycinek pytań z naszej skrzynki mailowej (dakoma@dakoma.com.pl), nawiązujących do tematu zabezpieczania i impregnacji skóry naturalnej, przez tłuszcz obuwniczy.

 

Q.) Jak często nakładać tłuszcz na moje obuwie marki X?

Tu nie ma gotowej recepty i harmonogramu.

Bardzo wiele zależy od sposobu wykorzystywania obuwia, tj. warunków środowiskowych i oczekiwanej wspomnianej odporności na środowisko.

 

Przyjmuje się, że dla „zwykłych butów” czyli obuwia codziennego, użytkowanego w normalnych warunkach terenowych, np. w mieście, czas między aplikacjami to około 2-3 miesiące. Tutaj wyznacznikiem jest częstotliwość użytkowani a założeniem podstawowym jest utrzymanie właściwości skóry naturalnej.

 

Q.) Mam buty górskie marki X, ze skóry licowej (rekreacyjne, przełajowe, trekkingowe).

Ekspedient w sklepie poradził mi TYLKO impregnację obuwia preparatem firmy X.

Czy moje buty wytrzymają wiosenną drogę przez górski potok i zalegający jeszcze śnieg?

 

Niezwykle trudne pytanie, szczególnie nie znając dokładnie modelu obuwia, użytych procesów produkcyjnych, zużycia konkretnej pary obuwia...

Na ciężkie warunki proponujemy 2-3 krotne nałożenie tłuszczu, w odstępach godzinnych, wypolerowanie obuwia i nałożenie wierzchniej warstwy pasty Wosk&Żywica.
Na koniec polerujemy i tak przygotowane obuwie zabieramy na trasę.

Co do użycia samego impregnatu, to nawet rewelacyjny produkt ANTIACQUA, nie utrzyma w suchości naszych butów, przy brodzeniu przez wodę, kontakcie z głębokim śniegiem, wodą, śniegiem... itd. Po prostu zostanie starty w kontakcie ze śniegiem.

 

Tutaj nasza kolejna rada.

Obuwie przygotowujemy zawsze przed każdy cięższym wyjściem ALE również czyścimy i zabezpieczamy, po każdej skończonej wyprawie, a przechowujemy w suchym, chłodnym miejscu.

 

W tym przypadku, zależność dbania o stan obuwia i późniejsze zadowolenie z suchych stóp, jest funkcją zero-jedynkowa: dbam o moje buty i dzięki temu moje stopy są szczęśliwe a jeśli nie dbam – no cóż ;)

 

Q.) Co z butami przełajowymi, z nubuku?

Jak były nowe, były rewelacyjnie wodoodporne, teraz szybko przemiękając na byle kałuży.


Są w zasadzie 2 możliwości:  Jeśli chcemy zachować wygląd i włos na nubuku

- najpierw używamy preparatu Crazy Oil – otrzymujemy poprawę wyglądu i niewielką poprawę w wodoodporności

- w kolejności aplikujemy preparat Antiacqua – otrzymujemy podwyższoną wodoodporność

 

    Jeśli nie zależy nam jednak na zachowaniu wyglądu, buty są już nieco „zużyte” ale cenimy sobie przede wszystkim właściwości techniczne naszego obuwia:

- nubuk (zamsz) to skóra naturalna, nakładamy również TŁUSZCZ DO OBUWIA  lub GREASY SHOE / COCCINE SPORT (!).

Efekty techniczne są znakomite, buty są bardziej elastyczne, tłuszcz obuwniczy uszczelnia pory i niedoskonałości skóry, również ewentualne drobne uszkodzenia.
    … ALE UWAGA: niestety włos na naszych butach został dokumentnie przyłożony do skóry i już się nie podniesie. Mamy więc „nowe” buty licowe ;)

 

Podsumowując, zdecydowanie warto!

 


 

*1) Takie twierdzenie ma oczywiste uzasadnienie technologiczne - skóra zwierzęca, materiał naturalny, który w skomplikowanym procesie przygotowawczym jako materiał na skórę licową, nie może być „poprawiony” - wszystkie defekty muszą być usunięte mechanicznie – skóra zostaje przycięta w taki sposób aby nie zawierała miejsc głębokich uszkodzeń.

Alternatywą dla usuwania miejsc powierzchniowych uszkodzeń, jest przekazana skóry na szlifowanie. Efektem tego  mamy skóry otwarte: skóry zamszowe (zamsz, welur, skóra welurowa, suede) , skóry nubukowe (nubuck, nubuk).